Na rynku produktów włókienniczych dobrze nie jest

Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej

Na rynku produktów włókienniczych dobrze nie jest

20 lutego 2020 Informacje z WIIH Poznań 0

W czasie kontroli

zmieniono oznakowanie!

 

W minionym 2019 roku Wojewódzki Inspektorat  Inspekcji Handlowej w Poznaniu przeprowadził w całej Wielkopolsce 28 kontroli prawidłowości oznakowania i jakości produktów włókienniczych.   Łącznie skontrolowano 164 partie wyrobów włókienniczych, a kontrole przeprowadzono u 2 producentów, 2 dystrybutorów, 2 hurtowniach i 22 placówkach detalicznych.

W laboratorium przebadano 34 partie wyrobów włókienniczych i w 17 partiach (50% ) stwierdzono niezgodność składu surowcowego z deklarowanym na wszywce przez importera i producentów. Niewiele lepiej było z oznakowaniem. Na 164 partie produktów włókienniczych w 23 partiach (14%) stwierdzono błędy w oznakowaniu, a były to np. brak informacji o składzie surowcowym lub nazewnictwo niezgodne z obowiązującym handlowców i producentów rozporządzeniem.

Trudno opisywać w krótkim artykule wszystkie nieprawidłowości wykryte przez pracowników wielkopolskiej Inspekcji Handlowej. Ale jeden przypadek z Kalisza zasługuje na specjalne omówienie, a sprawa dotyczy formalnie oznakowania, ale wszystko wskazuje na to, że swój finał znajdzie w sądzie. Podczas kilkudniowej kontroli  jednym z renomowanych sklepów w centrum Kalisza inspektorów kaliskiej delegatury WIIH zainteresowała m.in. marynarka Active w kolorze augusto. Do wyrobu przywieszona była tzw. etykieta jednostkowa informująca, że w marynarce jest 80% wełny i 20% poliesteru.  Inspektorzy wykonali zdjęcia wspominanego oznakowania i jakie było ich zdziwienie, gdy w drugim dniu kontroli na tych samych marynarkach etykiety ,,informowały” iż w wyrobie jest 80% poliesteru oraz 20% wiskozy.  W przeciągu niecałych 24 godzin wełna ,,wyparowała” z produktu! Takie cuda miały jeszcze miejsce w przypadku jeszcze czterech innych wyrobów w tym sklepie.

I jeszcze jeden przykład, tym razem z badań laboratoryjnych.  W jednym z renomowanych centrów handlowych w Poznaniu, w salonie odzieży oferowano marynarkę męską zapewniając, że jej tkanina składa się z 75% wełny 25% poliesteru. Tymczasem okazało się, że wełny w wyrobie nie było w ogóle, bo skład specjalistyczne laboratorium określiło następująco: 84,2%  poliester, 15,8% wiskoza.  Podobny przypadek  miał miejsce w przypadku innego wyrobu tej samej sieci we Wrześni.

Wnioski płynące z kontroli wyrobów włókienniczych nie są optymistyczne. Nadal na rynku znajdują się wyroby nieprawidłowo oznakowane oraz budzące zastrzeżenia co do jakości. Podawanie niewłaściwej informacji o składzie surowcowym jest powtarzającą się nieprawidłowością ujawnianą w wyniku przeprowadzonych badań laboratoryjnych.  Nie ulega wątpliwości, że niezbędne są kolejne kontrole w segmencie rynku produktów włókienniczych.

 

Przybliż
Zmień kontrast